Kurde ostatnio tak grzebałem w pliku konfiguracyjnym, że w końcu nie wiem co pozmieniałem, ale nie działa 🙂 Wpadłem na świetną myśl, by wziąć sobie pakiecik *.deb, rozpakować go i skopiować niezmodyfikowaną wersje skryptu z powrotem na jej miejsce w /etc.

Polecenie które to umożliwia jest bardzo proste:

dpkg-deb -x nazwa_pakietu.deb /sciezka/katalogu/docelowego

I po tym w katalogu docelowym będą wszystkie pliczki z pakietu .deb ładnie rozpakowane czekały na nas 🙂

Kolega rozie podał jeszcze prostszy sposób na grzebanie w plikach .deb – użycie mc(Midnight Commander), który dla wielbicieli linuksowego klona Norton Commandera będzie zapewne najwygodniejszy. Dzięki za trafny i pomocny komentarz 🙂