Kurcze ostatnio miałem problem ponieważ zacząłem sobie oglądać film po linuksowym MPlayerem i pojawiały mi się krzaki. Niby nic ale po 10 minutach zaczęło mnie to ostro wkurzać!

Po chwili zaczęło mi świtać w głowie, że znałem kiedyś prosty programik pod linuksa służący do konwersji znaków. Poszperałem i znalazłem iconv, proste narzędzie idealnie nadające się do moich potrzeb. Najprostszy sposób użycia wypisujące przekonwertowaną zawartość pliku na standardowe wyjście wygląda tak:

iconv -f wejściowe_kodowanie -t wyjściowe_kodowanie plik_wejściowy.txt

Dodatkowo za pomocą parametru  -l można sprawdzić dostępne rodzaje kodowań w ramach których możemy dokonywać konwersji, o tak:

iconv -l

Minus iconv jest taki, że musimy wiedzieć jakie kodowanie ma obecnie plik, który chcemy skonwertować. Ja oczywiście nie miałem zielonego pojęcia i nie bardzo wiedziałem jak to sprawdzić, a szperać po necie mi się nie chciało. Więc postanowiłem zgadywać. Pierwszy i za razem trafny strzał padł na typowo windowsowy format plików tekstowych czyli windows-1250. Dokonałem konwersji do utf8:

iconv -f windows-1250 -t utf8 plik_wejściowy.txt -o plik_wyjściowy.txt

i krzaki w MPlayerze zniknęły.